-
Agro Show w Bednarach startuje 18.09.2026 r.
-
W tym roku John Deere zaskoczy rolników nowym najmocniejszym ciągnikiem z serii 8R.
-
Nie zabraknie też kilku dobrze znanych i lubianych modeli, ale… po ważnych modernizacjach: 6M, 6R i opryskiwacz 500R zaskoczą niejednego gospodarza.
Mocarz od John Deere – 8R 540
– Bez wahania możemy powiedzieć, że ciągnik 8R 540 przejmuje palmę pierwszeństwa jeśli chodzi o najmocniejszy seryjnie produkowany ciągnik o budowie konwencjonalnej, który spokojnie zapewni siłę uciągu wymaganą do pracy z najcięższym sprzętem – stwierdza Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.
Dzięki inteligentnemu zarządzaniu mocą szczytową silnik JD14 (6-cylindrowy o pojemności prawie 14 l) zapewnia do 634 KM w momentach, kiedy warunki na polu nie rozpieszczają. Wydajność przy dużym uciągu to też jednak zasługa innowacyjnej przekładni eAutoPowr.
– Porównaliśmy wewnętrznie model 8R 370 eAutoPowr i 8R 370 AutoPowr, i okazało się, że przekładnia eAutoPowr™ zapewnia płynne przyspieszanie i nawet o 8% lepsze przenoszenie mocy w porównaniu ze standardowymi hydromechanicznymi przekładniami bezstopniowymi. Trzy tryby robocze pozwalają operatorowi nie tylko po prostu ograniczać maksymalną moc, ale wygodnie dostosowywać ją do bieżących potrzeb – wyjaśnia Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.
Model 8R 540 pozwala rolnikowi w bardzo komfortowy sposób podkręcić wydajność prac polowych.
– Nowy układ kierowniczy gwarantuje wrażenia z jazdy porównywalne z samochodami osobowymi. Samocentrująca kierownica oraz indywidualnie regulowany opór zapewniają wyjątkową precyzję – zarówno podczas wymagających operacji na polu, jak i w trakcie transportu drogowego – opowiada Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.
Dopełnieniem układu jezdnego jest wzmocnione zawieszenie niezależne ILS™, które dba o ciągły kontakt kół z podłożem i efektywne przekazywanie mocy. Nawet więc na zakrętach i przy dużych prędkościach maszyna zachowuje pełną stabilność i bezpieczeństwo bez konieczności jakiejkolwiek ingerencji ze strony operatora.
Aktualizacje, na które czekaliśmy: nowe serie 6M i 6R
Seria 6M przeszła zmiany nie tylko konstrukcyjne, ale i technologiczne. Przede wszystkim wprowadzono nową przekładnię e19 typu full powershift wyposażoną w 19 biegów w pełni przełączanych pod obciążeniem.
– Przekładnia bazuje na sprawdzonej technologii PowrQuad™. Taka konstrukcja zapewnia płynne, gładkie zmiany biegów i maksymalną siłę uciągu bez strat energii. Poza tym automatyczne pomijanie biegów przyspiesza dynamikę ciągników w transporcie. Z testów wynika, że przekładnia e19 w porównaniu z przekładnią CommandQuad™ Plus może zapewnić do 5% wzrostu wydajności oraz do 5% niższe zużycie paliwa. To bardzo obiecujące wyniki – podkreśla Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.
Udoskonalone ciągniki serii 6M wyposażono w system iTEC™. Automatyzuje on seryjne czynności, m.in. sterowanie podnośnikiem, hydrauliką, prędkością jazdy, załączanie WOM. Wybrane sekwencje da się przypisać do konkretnych narzędzi lub zadań i uruchamiać przyciskami.
Modernizacje objęły również ciągniki 6R o dużej i bardzo dużej ramie.
– Wszystkie ciągniki 6R z oferty na 2027 r. opuszczają fabrykę wyposażone w zespół technologii rolnictwa precyzyjnego: zintegrowany odbiornik StarFire 7500, modem JDLink, terminal G5 CommandCenter. Dzięki temu operatorzy mogą natychmiastowo uruchomić systemy prowadzenia równoległego czy automatyzować pracę – opowiada Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.
Wisienką na torcie przyszłorocznej zaktualizowanej serii 6R jest bez wątpienia ciągnik 6R 260, który osiąga moc do 305 KM. Znajdziemy w nim wspomnianą już nową przekładnię e19 full PowerShift.
– Flagowy model posiada również zintegrowany, jednoprzewodowy system centralnego pompowania kół (CTIS) z wydajnym kompresorem o przepływie 700 l/min. Z takim kompresorem operator może podnieść ciśnienie w potężnych oponach o 1 bar w zaledwie 4,5 minuty! – zaznacza Kamil Walkiewicz, Product Specialist w John Deere Polska.
Zarówno w serii 6M, jak i 6R John Deere wprowadził długie interwały międzyprzeglądowe. Przykładowo w przypadku 6R wymiana oleju silnikowego jest wymagana co 750 godzin, a oleju przekładniowego i hydraulicznego co 1500 godzin. Modele w obu zaktualizowanych seriach generują ponad 2000 punktów danych diagnostycznych. Zdalna diagnostyka i wczesne alarmowanie o potencjalnych usterkach okazują się więc jeszcze skuteczniejsze.
Nowy, wydajniejszy opryskiwacz samojezdny
Od nowego roku modelowego znana seria opryskiwaczy samojezdnych 500R otwiera się na potrzeby dużych gospodarstw. Na Agro Show zobaczymy premierowo model 560R ze zbiornikiem cieczy roboczej o pojemności 6 000 l.
– W nowym modelu udoskonalono dodatkowo technologię belek polowych opryskowych i podniesiono wydajność zabiegów. Maszyna jest gotowa do intensywnych prac na dużych areałach, więc sprawdzi się także u rolników oferujących usługi opryskowe – zauważa Sławomir Bartkowiak, Product Sales Specialist Combines & SPFH, John Deere Polska.
Większy, wydajniejszy model nie oznacza jednak strat na zwrotności. 560R zachował kompaktową szerokość transportową wynoszącą zaledwie 2,55 m.
źródło: John Deere polska
